Społeczności:TwitterAre.na

Notatka z 24 października 2026, 22:00

Tegoroczne wakacje były dla mnie kursem odpoczywania i bycia szczęśliwym.

Wyjazdy mieliśmy trzy, krótkie - na weekend nad morze, na tydzień pod namiot na Śląsk i do Krakowa, i trzeci, bez dzieci, na jeden dzień do Energylandii.

Były lepsze i gorsze momenty, ale jak wróciłem już do normalnego rytmu życia i pracy, to zauważam, że często jak jest nerwowo, jak jest za duży pośpiech, jak jestem niezadowolony z tego, co się dzieje, to staram się sobie przypominać te chwile z wakacji - jak schodziliśmy schodami na plażę trzymając się za ręce, jak rano budziliśmy się w namiocie i dopiero zaczynaliśmy się zastanawiać, co będziemy robić danego dnia. Udało mi się wtedy mentalnie odłączyć od przymusu, żeby dobrze wykorzystać ten czas. Byłem zadowolony, niezależnie od tego, czy w danym dniu zaliczyliśmy więcej atrakcji, czy też po prostu sobie gdzieś łaziliśmy i byliśmy razem.

Teraz jak jest za nerwowo i myślę o tamtych momentach, to po pierwsze przypominam sobie, że nasze życie rodzinne to też takie dobre, pełne słońca chwile, ale też że jeśli odpuszczę próby załatwiania jak najwięcej na raz i po prostu nacieszę się dniem dzisiejszym, to też będzie dobrze.


kwojt.net - 2026-10-24 22:00