Rozkręciłem w końcu AMS i okazało się, że jest nie do naprawy. Znaczy może by się dało, ale byłoby to drogie, skomplikowane, a i tak nie miałbym gwarancji, że sytuacja się nie powtórzy.
Historia jest taka, że jakiś czas temu kupiłem osuszacz oparty o chlorek wapnia i włożyłem go do AMS, bo był tani i nie wiedziałem, że wyciągając z powietrza wilgoć zamienia się... w solankę.
Dowiedziałem się dopiero jak już wszystko w środku było mokre.
Próbowałem wysuszyć i wyczyścić AMS, ale to nie takie proste. Ta solanka niezbyt dobrze się wchłania, w praktyce musiałbym zdemontować całą elektronikę, wymyć dokładnie i wypłukać wodą cały plastik i wymienić wszystkie części, do których dobrała się już sól i zaczęły korodować. Czyli przynajmniej płytę główną i część przewodów wewnętrznych. Moim zdaniem to i tak ryzykowne, zostawiać cokolwiek z tej elektoniki, bo jej nie wypłuczę, a ryzykuję tym, że ta sól gdzieś została i potem zepsuje się też nowa elektronika. Więc niestety AMS został spisany na straty, a wczoraj zamówiłem po prostu nowy. To też ma swoje plusy, bo nowa wersja AMS jest tylko trochę droższa, a ma już wbudowaną suszarkę. No cóż, nauka kosztuje.
Zacząłem działać trochę więcej z drukowaniem 3D, zobaczymy, co z tego będzie. Wróciłem do tematu też między innymi, że zacząłem się obawiać, że PIP stwierdzi, że moja działalność to etat i mi przekształci ją w umowę o pracę i każe zapłacić gigantyczne podatki. Rozszerzyłem więc oficjalnie działalność o drukowanie 3D i nawet jeśli tych wydruków nie będzie, to dają mi jakieś zabezpieczenie, a przy okazji dodatkowy fun i zarobek.
Pierwsze zamówienie zrobiłem dla mojego przyjaciela F. i myślałem, że na tym poprzestanę - na zamówieniach dla znajomych od czasu do czasu, ale szybko pojawiła się okazja na wydukowanie czegoś koledze z Twittera, i choć było to małe zamówienie, włącznie ze zrobieniem prostego modelu, to dało mi nadzieję, że może inni też będą chcieli z tej mojej drukarki skorzystać, nawet jeśli potrafię robić tylko proste rzeczy.
Zrobiłem już kilka kroków w celu uporządkowania tego mojego drukowania - mam już formularz do zamówienia, ewidencję zamówień bez faktury, kupiłem też worki na filamenty i silica gel, żeby przechowywać je w suchości. Teraz drukuję pojemniki na silica gel, zebym mógł go wygodnie wkładać do tych worków. Muszę jeszcze naprawić AMS, bo chcąc zaoszczędzić na silica gel włożyłem do niego jakiś osuszacz z Action... Czego nie wiedziałem, to że jak wyciąga wilgoć z powietrza, to zamienia się w solankę. Teraz AMS mimo wysuszenia nie działa, a przynajmniej nie wykrywa go drukarka. Chcę zobaczyć, czy da się go naprawić, albo wykryć, co dokładnie nie działa. Może uda się kupić część zamienną zamiast całego AMSa.